Klatki izolatki
25 Sierpień 2008poniedziałek 10:51
Jesteś sam. I narzekasz. A bo:
- smutno
- nie ma kto przytulić
- nie ma z kim pogadać
- nie ma z kim się cieszyć
- nie ma CZYM się cieszyć.
Znasz ten stan? Więc zrób tak:
Wyobraź sobie najgorszy dzień swojej samotności, w którym nic ci się już nie chciało, w którym było tak źle, że aż szkoda gadać. Dzień, w którym po prostu wymiękłeś. Masz tą wizję? Ok.
Teraz dołóż do niej wyobrażenie, że siedzisz na betonowym skrawku czegoś, czego nawet nie można nazwać podłogą. Dookoła Ciebie – kraty.
Atmosfera szara, więzienna, choć mniej spokojna: razem z Tobą jest kilku typków, a z każdym z nich jest coś nie tak. Jeden tłucze głową w ścianę, drugi krzyczy, trzeci wyje, czwarty chodzi w kółko, piąty się okalecza a szósty patrzy tępo w przestrzeń.
Bolą cię nogi. Chciałbyś je rozprostować, pobiegać, ale nie masz jak. Nie wiesz, kiedy cię wypuszczą. Nie wiesz, za co cię zamknęli.
Coraz częściej słyszysz, jak wyprowadzają innych na śmierć. W nocy nie możesz spać bo słyszysz ciągłe lamenty, których nikt nie słucha. A na dodatek:
- smutno
- nie ma kto przytulić
- nie ma z kim pogadać
- nie ma z kim się cieszyć
- nie ma CZYM się cieszyć.
Halo, to nie jest zła bajka. To prawda: jesteś w schronisku dla zwierząt. Zawsze, kiedy cierpisz bo jesteś sam, obok cierpi zwierzę.
A gdyby tak wyjść z tymi dwoma cierpieniami, spotkać się gdzieś w połowie drogi i połączyć je w coś lepszego?
Zwierzę chce.
A ty?

